Zastal na bogato – jeszcze Adam Smith dołączy?

Zastal na bogato – jeszcze Adam Smith dołączy?

Amerykanin Adam Smith (28 lat, 185 cm) został nowym koszykarzem Enea Zastalu – poinformowały w czwartek źródła w Grecji. W ich opinii, zielonogórski klub wykupił Smitha za około 25 tysięcy euro z Ionikosu Nikaias.
Adam Smith / fot. Basketball Champoins League

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Jeśli jeszcze jeden transfer Zastalu się potwierdzi, to 28-letni Adam Smith otrzyma zadanie zastąpienia Greka Nikosa Pappasa, który w niedawnym spotkaniu przeciwko Anwilowi Włocławek zerwał ścięgno Achillesa w prawej nodze i będzie musiał pauzować przez co najmniej 7 miesięcy.

Nowy Amerykanin dodatkowo wzmocni obwodową rotację drużyny, w której na pozycjach 1-2 pozostali tylko Amerykanie Skyler Bowlin i Kris Richard, a także 37-letni Łukasz Koszarek, na szczęście w ostatnich meczach znakomity.

Okno transferowe w Energa Basket Lidze zakończyło się 26 lutego, zatem (teoretycznie…) Amerykanin będzie mógł pomóc zespołowi tylko w rozgrywkach rosyjskiej ligi VTB, w której do piątku, 12 marca, kluby mogą rejestrować nowych zawodników. Z bilansem 12 zwycięstw i 8 porażek Zastal zajmuje tam 5. miejsce w tabeli.

W ostatnich dniach o zaległościach Zastalu przypominali m.in. Drew Gordon i Marcel Ponitka, zatem kolejny transfer klubu z Zielonej Góry wielu kibicom może wydać się bulwersujący.

Po grze w NCAA, w mocnej konferencji ACC dla zespołów Virginia Tech i Georgia Tech, Smith pojawił się w Europie na początku sezonu 2016/2017, gdy w 2. lidze włoskiej występował w zespole Roseto Sharks, dla którego średnio zdobywał prawie 24 punkty w meczu.

W następnym sezonie zagrał aż w 3 miejscach (1. liga włoska – Orladina, 1. liga turecka – Socar Petkimspor i 1. iga francuska – Chalon), by na kolejny ponownie powrócić do 2. ligi włoskiej. Tym razem reprezentował barwy Orasi Ravenma i ponownie jego średnia punktowa sięgnęła 24 „oczek”.

Od początku sezonu 2019/2020 Smith przeniósł się do Grecji. W barwach PAOK-u Saloniki występował zarówno w krajowych rozgrywkach, jak i Lidze Mistrzów – jego średnie przekraczały 15 punktów na mecz, a Amerykanin trafiał za 3 ze skutecznością powyżej 40 procent.

Podobnie było w obecnych rozgrywkach, które rozpoczął w Ionikosie (16,1 pkt, 41 procent za 3). Warto też zwrócić uwagę, że właśnie w tym klubie Smith notował rekordową dla siebie w karierze średnią asyst (4,4 na mecz).

WM

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Znów mamy Polaka o NBA! O drafcie Jeremy’ego Sochana do San Antonio Spurs mówią najlepsi z możliwych ekspertów – gośćmi Kamila Chanasa są Marcin Gortat i Cezary Trybański, dwaj byli gracze NBA. Anegdoty, doświadczenia, rady – bezcenne!
25 / 06 / 2022 9:38
– Mam nadzieję, że Spurs okażą się klubem, który postawi na Jeremy’ego jako na zawodnika ataku. Że trenerzy przygotują dla niego sety, że będą w niego inwestować pod tym względem – mówi ekspert PolskiKosz.pl Radosław Hyży po wyborze reprezentanta Polski w drafcie przez zespół z San Antonio.
24 / 06 / 2022 20:26
Gregg Popovich, cień Tima Duncana, mistrzowskie banery i takież aspiracje – oto obraz San Antonio Spurs wyłaniający się z naszej wyobraźni, która chciałaby, aby Jeremy Sochan miał w NBA jak najlepiej. Niestety, prawda o tym klubie może się okazać nieco mniej kolorowa.
24 / 06 / 2022 15:51
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Znów mamy Polaka o NBA! O drafcie Jeremy’ego Sochana do San Antonio Spurs mówią najlepsi z możliwych ekspertów – gośćmi Kamila Chanasa są Marcin Gortat i Cezary Trybański, dwaj byli gracze NBA. Anegdoty, doświadczenia, rady – bezcenne!
25 / 06 / 2022 9:38
Był gwiazdą NBA, zarobił gigantyczne pieniądze, ale nigdy nie zapomniał gdzie zaczął zrzucać zbędne kilogramy. Wczoraj po latach młodszy z braci Gasol ostatecznie spłacił dług wdzięczności. Jego – dosłownie i w przenośni – klub z Girony wrócił do hiszpańskiej ekstraklasy. Miasto długo nie mogło zasnąć.