PRAISE THE WEAR

Zastal powoli zamyka polską rotację. Nowi zawodnicy na pokładzie i kolejne przedłużenie!

Zastal powoli zamyka polską rotację. Nowi zawodnicy na pokładzie i kolejne przedłużenie!

Trzy dni, cztery ogłoszenia. A to prawdopodobnie nie koniec! Zastal najwyraźniej skompletował całą polską rotację. Aktualny wicemistrz Polski, były mistrz świata w koszykówce 3x3, przedłużający kontrakt Marcin Woroniecki oraz wicemistrz 1. Ligi zagrają w Zielonej Górze w sezonie 2024/25. Większość z nich także w kolejnym!

fot. Andrzej Romański/plk.pl

Ofensywa transferowa Zastalu po ogłoszeniu przedłużenia kontraktu z Michałem Kołodziejem trwa w najlepsze. Dopięli właśnie trzy nowe kontrakty z polskimi graczami, niejako budując już polską rotację na nadchodzące rozgrywki. Co więcej, znów postawili na zawodników, którzy w innych klubach nie mieli dużych ról, a w Zielonej Górze z pewnością będą chcieli pokazać się z dobrej strony.

Dzień po dniu, trzecim graczem zielonogórzan został dwukrotny medalista w poprzednich dwóch sezonach – Maciej Żmudzki. Ten zamienił King Szczecin na Zastal Zielona Góra, z pewnością po większe minuty i rolę. U Arkadiusza Miłoszewskiego był rezerwowym z końca ławki, w tej kampanii nawet trzecim środkowym w rotacji po dołączeniu do zespołu Michale’a Kysera. Pomimo tego w swojej marginalnej roli spisywał się bez większych zarzutów. Trafił 87,5% (!) rzutów z gry, grając średnio 7 minut co mecz. Dodatkowo jego zasłony nieraz otwierały wiele możliwości graczom z piłką, ewidentnie poprawił się w tym elemencie na przestrzeni sezonu. Teraz trafił do Zielonej Góry, gdzie zapewne będzie zmiennikiem dla pierwszego centra. Były środkowy szczecinian podpisał roczny kontrakt.

Przedłużający kontrakt Michał Kołodziej? Umowa na dwa sezony. Przedłużający kontrakt Marcin Woroniecki? Także! Zastal nie dość, że w tym sezonie będzie miał solidny polski skład, to jeszcze zabezpiecza się na rozgrywki 2025/26. Strzelec z Włocławka, który w rodzinnym mieście był jednym z ostatnich w rotacji, dał się namówić na grę w Zielonej Górze. Był to przełomowy sezon w jego wykonaniu, gdzie notował 8,5 punktu na mecz przy niemalże 37 proc. skuteczności z dystansu! Teraz postanowił zostać i dalej budować swoją reputację strzelca, gdzie będzie miał gwarant minut.

Do grona graczy z dwuletnimi umowami w zielonogórskim klubie dołączył też Michał Sitnik, zaliczający epizody w ekstraklasowym Śląsku. Ale jakże udane! 13 punktów z Treflem Sopot, o dwa mniej w Łańcucie, a do tego udane wejście nawet na poziomie EuroCupu, gdy wrocławianie borykali się z masą kontuzji w zespole. Energetyczny i zwinny skrzydłowy głównie grał w 1. Lidze w rezerwach, gdzie był jedną z czołowych postaci. To ewidentnie znak, że czas spróbować swoich sił w ekstraklasie z dużą szansą na grę, niżeli siedzenie na ławce – miał wcześniej epizod w Dąbrowie Górniczej, niekoniecznie udany. Czekamy na efektowne zagrania!

Do Zielonej Góry ma wrócić Michał Pluta, który wciąż w trakcie swojej kariery nie może znaleźć klubu z możliwością gry. Przyspawany do ławki rezerwowych w zeszłym sezonie w Zastalu przez Davida Dedka trafił do Astorii, w której także nie mógł liczyć na częste pojawianie się na parkiecie. 22-latek zaufał litewskiemu trenerowi Virginijusowi Sirvydisowi i – tak jak pozostali – liczy na grę w ekstraklasie. To tak naprawdę może być pierwszy rok, w którym będzie mu dane częściej grać niż oglądać mecz z poziomu ławki rezerwowych. Syn Andrzeja Pluty nie miał szczęścia w doborze klubów, jednak to czas najwyższy, by to zmienić! Stąd powrót do Zastalu wydaje się być zrozumiały, czekamy wyłącznie na oficjalne potwierdzenie.

Zastal po przedłużających się problemach pozasportowych w zeszłym sezonie naprawdę pokazał się z dobrej strony, choć jedynie zapewnił sobie utrzymanie. Jak widać – powinno być lepiej także organizacyjnie! Zielona Góra przestaje być straszna dla polskich zawodników, którzy chętnie przychodzą tu grać. Duża rola leży przede wszystkim na przykładzie graczy z tego sezonu. Szansę otrzymali m.in. zostający w drużynie Michał Kołodziej oraz Marcin Woroniecki. To też nie dziwi, że chcą zostać w drużynie. Tę drogę, poza nimi, obrało już trzech zawodników, do których zostaną dobrani jeszcze obcokrajowcy.

George Clooney

Błażej Pańczyk

obserwuj na twitterze

Autor wpisu:

George Clooney

Błażej Pańczyk

obserwuj na twitterze

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami