PRAISE THE WEAR

Zelig, Galis i nieszczęsny Spodek – MŚ 1986 były tak blisko!

Zelig, Galis i nieszczęsny Spodek – MŚ 1986 były tak blisko!

Grecję ograliśmy dwukrotnie, ale dwa razy pokonała nas Francja. – Dzisiaj podejmowałbym inne decyzje, ale byłem młody, krnąbrny – wspomina nasze ostatnie eliminacje mistrzostw świata trener Andrzej Kuchar.

Jerzy Binkowski i Dariusz Zelig

Szukasz butów retro – sprawdź w Sklepie Koszykarza >>

W piątek Polacy rozpoczynają marsz na mistrzostwa świata w 2019 roku w Chinach – marsz, w którym nie uczestniczyli ponad 30 lat. Po raz ostatni o MŚ graliśmy w połowie lat 80., gdy walczyliśmy o udział w turnieju w Hiszpanii.

Konflikt Kuchara z Kijewskim

W eliminacjach trafiliśmy wówczas do grupy C z Francją, Grecją i Bułgarią. Żadnymi tam potęgami – co prawda na początku lat 80. poziom gry reprezentacji Polski się obniżał (przynajmniej oceniając po wynikach ME), ale Francja była tylko troszeczkę wyżej, a Grecja już za nami, w ogóle nie wystąpiła na EuroBaskecie 1985. Bułgaria akurat na tym turnieju zajęła wyższą pozycję od Polski, ale też nie była zespołem, którego trzeba się jakoś wyjątkowo obawiać.

Z czterozespołowej grupy awans miały wywalczyć dwie drużyny, walka zaczęła się 22 listopada 1984 roku – w Poznaniu pewnie, 97:63, zlaliśmy Bułgarię. Aż 29 punktów zdobył na swoim terenie Eugeniusz Kijewski, ale jego drogi z kadrą prowadzoną przez Andrzeja Kuchara właśnie się rozchodziły.

Byłem wtedy młodym, 35-letnim trenerem, działałem nie tak, jak powinienem. Wymyśliłem sobie, że pierwszą jedynką będzie Darek Szczubiał, a Gienek będzie wchodził potem, jak rywal będzie już zmęczony. On nie chciał się jednak na to zgodzić, ja nie chciałem ustąpić, Kijewski przestał grać w reprezentacji. Cóż, z moim dzisiejszym doświadczeniem starałbym się wszystko załagodzić i przekonać Gienka do dalszej gry… – wspomina Andrzej Kuchar.

Zelig lepszy od Galisa

Jeszcze z Kijewskim – ale w mniejszej roli i tylko z 5 punktami na koncie – Polacy przegrali tydzień później z Francją w Nancy (74:81). Ale w kolejnym okienku reprezentacyjnym, w lutym 1985 roku, wygraliśmy 99:92 bardzo ważny mecz w Salonikach.

Kilka miesięcy wcześniej graliśmy z Grecją w Helsinkach, w ME grupy B. Przyznam, nie znaliśmy wówczas Nikosa Galisa aż tak dobrze, on naprawdę niepozornie wyglądał, trochę go zlekceważyliśmy – mówi Kuchar. – Rzucił nam wtedy 52 punkty, więc teraz byliśmy przygotowani. Tym bardziej, że on w reprezentacji rzucał właśnie po 40-50 punktów w meczu.

Polacy w hali Arisu zagrali kombinowaną defensywą – czterech graczy broniło strefą, za Galisem biegał Dariusz Zelig. „Profesor” pokazał w tamtym spotkaniu, że jest nie tylko świetnym strzelcem (rzucił 35 punktów), ale też niezłym obrońcą. – Nie pamiętam dokładnie, ile rzucił nam Galis, ale to nie było dużo więcej niż 20 punktów. I te ostatnie, to zdobywał już przy rozstrzygniętym wyniku – opowiada Kuchar.

Po co ten Spodek?!

Polska miała bilans 2-1 i choć kolejne okienko zaczęła od porażki 67:70 w Bułgarii, to przed meczami z Francją i Grecją u siebie była w dobrej sytuacji. Wystarczyło nam pokonać Francuzów, którzy wcześniej przegrali dwukrotnie z Grekami i w Bułgarii, i mieli bilans 1-3.

No i wtedy popełniłem zasadniczy błąd. Błąd, którego nie powinien popełnić nawet trener juniorów – zagraliśmy ten mecz w Spodku, w Katowicach, który był halą koszykarzom nieznaną. Nikt tam nie grał meczów ligowych, nie znaliśmy punktów odniesienia – mówi Kuchar.

Trenowaliśmy tam przez trzy dni, ale i tak byliśmy w gorszej sytuacji niż Francuzi, którzy mieli podobne hale u siebie, grali w nich mecze ligowe. Powinniśmy grać w Sosnowcu, we Wrocławiu, w Wałbrzychu… Ale napaliliśmy się wygraną w Grecji i chcieliśmy się pokazać w Spodku – żałuje były trener reprezentacji.

Decydował dwumecz z Francją

No i się Polacy pokazali – z najgorszej strony. Kuchar wspomina, że na początku było 2:18, do przerwy przewaga rywali się utrzymywała (41:56), a mecz zakończył się wynikiem 107:87 dla gości.

Tym samym Francuzi zrównali się z nami bilansem, a potem poszli za ciosem – pokonali u siebie Bułgarię. Polacy na zakończenie eliminacji też wygrali, 100:97 w Częstochowie z pewną już pierwszego miejsca Grecją, ale skończyli rywalizację na trzecim miejscu – przy równych bilansach 3-3 na korzyść Francji decydował wygrany dwumecz.

Szkoda była tym większa, że na EuroBaskecie 1985, na którym wygraliśmy w grupie tylko jeden mecz, pokonaliśmy akurat z Francję – 97:94, a 36 punktów rzucił Zelig.

Galis wykuwał złoto

Na mistrzostwa świata do Hiszpanii pojechali zatem Grecy i Francuzi – furory nie zrobili: pierwsi zajęli 10. miejsce, drudzy skończyli turniej na 12. pozycji. Ale dla Greków były to podwaliny pod wielki sukces w 1987 roku, gdy znakomity Galis (37,0 punktu na mecz) poprowadził zespół do złotego medalu mistrzostw Europy rozgrywanych w Pireusie.

Zresztą Galis już na MŚ w 1986 roku został królem strzelców, w Hiszpanii rzucał średnio 33,5 punktu, a w spotkaniu z Panamą ustanowił swój reprezentacyjny rekord – zdobył 53 punkty.

Turniej w Hiszpanii wygrały USA, które w finale pokonały 87:85 ZSRR – w złotej drużynie grali m.in. Steve Kerr, David Robinson, Kenny Smith, Sean Elliott czy Mugsy Boques. W meczu o trzecie miejsce Jugosławia z Drażenem Petroviciem czy Vlade Divacem rozbiła 117:91 Brazylię, której liderem był Oscar Schmidt.




Mecze Polaków w eliminacjach MŚ 1986:

22 listopada 1984, Poznań: Polska – Bułgaria 97:63
Polska: Kijewski 29, Jechorek 18, Mulak 18, Fikiel 16, Zelig 10, Binkowski 4, Fiedler 2, Węglorz 0.

29 listopada 1984, Nancy: Francja – Polska 81:74
Polska: Mulak 21, Fikiel 18, Jechorek 15, Zelig 11, Kijewski 5, Binkowski 4, Szczubiał 0.

13 lutego 1985, Saloniki: Grecja – Polska 92:99
Polska: Zelig 35, Fikiel 17, Binkowski 16, Szczubiał 16, Mulak 8, Węglorz 5, Jechorek 2.

21 listopada 1985, Pernik: Bułgaria – Polska 70:67
Polska: Zelig 19, Binkowski 16, Szczubiał 14, Fikiel 8, Fiedler 5, Jechorek 4, Sobczyński 1.

28 listopada 1985, Katowice: Polska – Francja 87:107
Polska: Fikiel 17, Zelig 15, Mulak 15, Jechorek 12, Szczubiał 9, Fiedler 8, Sobczyński 7, Binkowski 4, Zyskowski 0.

13 luty 1986, Częstochowa: Polska – Grecja 100:97
Polska: Binkowski 22, Fikiel 18, Zelig 13, Szczubiał 13, Jechorek 11, Fiedler 9, Kiełbik 8, Puc 6.

Łukasz Cegliński

Szukasz butów retro – sprawdź w Sklepie Koszykarza >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami