PRAISE THE WEAR

Złe wiadomości dla kibiców Anwilu

Złe wiadomości dla kibiców Anwilu

Kamil Łączyński doznał urazu łąkotki w sparingowym meczu przeciwko Legii Warszawa.
Kamil Łączyński / fot. A. Romański, plk.pl

Klub z Włocławka poinformował o kontuzji swojego czołowego gracza. Kamil Łączyński zakończył weekendowy sparing przeciwko Legii Warszawa z urazem. Wykluczy go z koszykówki na kilka tygodni.

– Niestety, w wyniku niefortunnego zdarzenia Kamil doznał urazu pęknięcia łąkotki i nie dokończył meczu. Po sparingu nasz kapitan przeszedł kompleksowe badania lekarskie, a już dziś wiemy, że czeka go zabieg pod okiem doktora Paczesnego w toruńskiej Orvit Clinic. Okres rehabilitacji po artroskopii przy tego typu urazach zajmuje zwykle od pięciu do sześciu tygodni – mówi Dominik Taczkowski, fizjoterapeuta Anwilu Włocławek.

Absencja Łaczyńskiego oznacza, że swoją szansę dostanie Igor Wadowski, który podpisał krótkoterminową umowę z Anwilem latem tego roku. Kibice zastanawiali się, dlaczego rozgrywający wybrał klub, w którym jego rola będzie marginalna. Teraz dostanie okazję, by udowodnić swoją przydatność do zespołu.

Na pozycji rozgrywającego Anwil ma jeszcze Amira Bella, który będzie zawodnikiem pierwszej piątki. Mierzący 193 cm koszykarz ostatni sezon spędził w niemieckim Brose Bamberg. W marcu, po 23 meczach, z gry wyłączyła go kontuzja.

– Bell to doskonały defensor, a obrona to jest jego największy atut. Dzięki swojej fizyczności może być także zawodnikiem na pozycję numer dwa, wszystko zależy od okoliczności meczu i reakcji rywala. Dysponuje bardzo skutecznym rzutem z półdystansu, ale gdy obrońca podejdzie bliżej, potrafi minąć w pierwszym kroku i zaatakować obręcz – tak charakteryzuje go trener Przemysław Frasunkiewicz.

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami