Znakomity Kawhi Leonard – Spurs pokonali mistrzów

Share on facebook
Share on twitter

Ale to był mecz w Cleveland! Goście z San Antonio wygrali 118:115 po dogrywce, a ich skrzydłowy, który jest w życiowej formie, ustanowił swój rekord kariery, zdobywając 41 punktów.

(Fot. Wikimedia Commons)
(Fot. Wikimedia Commons)

Właśnie w takich butach wymiata Kawhi >>

Gdy wszyscy w kontekście mistrzostwa mówią tylko o Cavaliers lub Warriors, Spurs – jak zwykle – robią swoje po cichu. Wygrywali już w Oakland, Houston, Bostonie i Salt Lake City, teraz wygrali z Cleveland. Wygrali, choć grali bez kontuzjowanych Pau Gasola oraz Tony’ego Parkera.

Mają drugi najlepszy bilans w lidze – 34-9. Mają też Kawhiego Leonarda w wyśmienitej formie. Zresztą, nie tak dawno o nim pisaliśmy – przecież jest o czym.

30, 31, 38, 34, 34, a teraz 41 – to jego sześć ostatnich meczów. Wszystko oczywiście przy dobrej skuteczności, z dodatkiem świetnej defensywy i solidnymi porcjami zbiórek i asyst – w Cleveland było ich odpowiednio 6 i 5. W takiej formie Leonard to nie tylko pewniak do kolejnej nagrody dla najlepszego obrońcy, ale także czołówka wyścigu po MVP.

W sobotę jego Spurs po pierwszej kwarcie przegrywali 22:33, ale szybko odrobili straty i do przerwy było blisko remisu. Natomiast czwartą kwartę Leonard zaczął od szybkich 12 punktów i Spurs kontrolowali wynik.

Do czasu, gdy jednak nie stanęli w ataku – goście przez ostatnie 2.46 minuty nie zdobyli ani jednego punktu i Cavs ich dogonili dzięki trójce LeBrona Jamesa na 34 sekundy przed końcem. Leonard i LBJ mieli jeszcze obaj szansę na zwycięskie rzuty, ale obaj spudłowali swoje próby.

W dogrywce rzuty Kyrie Irvinga dały niewielkie prowadzenie Cavs, ale na 114:113 dla gości za trzy trafił Patty Mills. Spurs powiększyli jeszcze tę przewagę wykorzystując m.in. proste straty liderów gospodarzy, ale znów mieli szansę na remis. Kevin Love spudłował jednak ostatni rzut za trzy.

W Spurs obok Leonarda nieźle zagrali LaMarcus Aldridge (16 punktów, 12 zbiórek, 6 asyst), a także zastępujący Gasola i Parkera David Lee i Dejounte Murray (po 14 punktów). Liderami Cavs byli Irving i James, którzy rzucili po 29 punktów.

Kawhi Leonard – świetna forma w takich butach >>

https://www.youtube.com/watch?v=nIeST5J0gbI

POLECANE

Na boisku najbardziej brakuje obrony i zbiórek, a skład drużyny z Wrocławia po prostu jest źle zbudowany. Wszystko wskazuje na to, że za kiepski początek sezonu posadą zapłaci Andrzej Adamek, ale sama wymiana trenera nie uratuje jeszcze sytuacji.

tagi