• Home
  • PLK
  • „Żołnierz” ze Stali – czas na nowy rozdział

„Żołnierz” ze Stali – czas na nowy rozdział

Share on facebook
Share on twitter

Przemysław Żołnierewicz po latach gry w Gdyni przenosi się do Stali. Podpisał roczny kontrakt z zespołem, który poprowadzi Wojciech Kamiński.

Przemysław Żołnierewicz (fot. Krzysztof Cichomski/King Szczecin)

Nike Zoom KD11 „Still KD” – zagraj w butach Kevina Duranta! >> 

Przemysław Żołnierewicz (23 lata, 196 cm) przez całą karierę w PLK związany był z Asseco Gdynia. Zwykle grywa na pozycjach rzucającego obrońcy lub niskiego skrzydłowego. W minionym sezonie był podstawowym graczem pierwszej piątki swojego zespołu, spędzał na boisku średnio po aż ponad 31 minut. Notował 12.4 punktu, 5.2 zbiórki oraz 2.8 asysty na mecz. Trafiał 46.6% rzutów z gry, niezbyt dobre 31.3% trójek oraz słabe wręcz 55 % wolnych.

Dynamiczny, wszechstronny, świetnie przygotowany fizycznie „Żołnierz” jest już kolejnym graczem (po Kowalence i Chylińskim) zakontraktowanym przez BM Slam Stal, choć klub ten wciąż nie otrzymał licencji na grę w PLK. W piątek, 3 sierpnia, minie 7-dniowy okres przewidziany na odwołania – wówczas najprawdopodobniej poznamy decyzję ligi.

Żołnierewicz z pewnością będzie wzmocnieniem polskiej rotacji w Ostrowie, choć o jego decyzjach z ostatnich sezonów można dyskutować. Przed rokiem być może na jeden sezon za długo został w Asseco, które było zespołem środka tabeli, nie grającym o medale i nie było widać na boisku, aby „Żołnierz” zrobił duży krok do przodu w porównaniu z wcześniejszymi latami.

Z kolei teraz odszedł z Gdyni, gdy tamtejszy klub dla odmiany staje się właśnie miejscem do gry na jeszcze wyższym poziomie i okazją do sprawdzenia się w Europie. I na koniec – mając do wyboru interesujące się nim, inne kluby z czołówki PLK, wybrał jedyny, który tym razem nie zagra w pucharach. Na pewno plusem i szansą dla tego 23-letniego zawodnika będzie możliwość współpracy z Wojciechem Kamińskim, który nie ma problemu ze stawianiem na młodych i relatywnie młodych polskich graczy.

TS

Nike Zoom KD11 „Still KD” – zagraj w butach Kevina Duranta! >>